Hej:* Dzisaj post, o moje best friend Karinie:) Kocham ją jak własną siostrę. Co prawda często się kłocimy ale to nic. Chyba nie ma nic lepszego jak ona. Kopnie mnie w dupe, jak robię coś głupiego, pocieszy jak ktoś zrobił mi coś glupiego. Zrozumie mnie bez słów. Czy może być ktoś lepszy od niej? A nasze poznanie się, całkiem nietypowie. Obydwie nie lubiłyśmy jednej dziewczyny. I tak po prostu zaczęłyśmy o niej gadać ( no dobrze OBGADYWAŁYŚMY JĄ ALE takie właśnie jesteśmy popieprzone a zarazem nienormalne. Próbowali zepsuć naszą przyjaźń, ale nie, o nie.Wyjazd z nią do Warszawy, impreze w sobotę, codzienne odwiedziny królestwa... ( takie tam nasze:D^^)
KARINO WIEDZ, JEŚLI TO CZYTASZ, ŻE JESTEŚ NAJZAJEBISTSZĄ OSOBĄ NA ŚWIECIE I NIE ODDAM CIĘ NAWET ZA KWOTĘ MILION PIĘĆSET STO DZIEWIĘĆSET, BO JESTEŚ ZA BARDZO KOCHANA♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥ I MOŻE PISZĘ TERAZ JAK PLASTIKOWA LALA, ALE TE SŁOWA SĄ JEJ WARTE, BO TERAZ MI POMAGA! ! !
BO PRAWDZIWI PRZYJACIELE DOCENIAJĄ SIĘ W BIEDZIE, A ONA DOCENIA MNIE NAWET JAK TEJ BIEDY NIE MA!!!
I ♥ MY BEST FRIEND VERY MUCH!

kocham cię !♥♥
OdpowiedzUsuń